Zapowiedź cyklu: Lider przy Przywódca? Stephen Hawking i sztuczna inteligencja
Marzec 14, 2018
Ostatnia prosta do weekendu: jak wygrasz podczas randki w restauracji?
Kwiecień 26, 2018
Pokaż wszystkie

PR z historią w tle: Lider czy przywódca?

autor zdjęcia: skeeze, licencja CC0

autor zdjęcia: skeeze, licencja CC0

Dziś jest Wielki Piątek. W mediach czytamy i słyszymy o tradycjach wielkanocnych, o tym jakie wartości i symbolikę niesie ze sobą dla wierzących czas Triduum Paschalnego. Oczywiście jak zwykle przy kwestiach dotyczących wiary i religii pojawiają się rozgorzałe dyskusje, a nawet konflikty. Pewnie wielu z was pomyśli o świeżych wydarzeniach, czyli Czarny i Biały Piątek. Mam dla Was przykład, który nie zostawi nikogo obojętnym. Jak poruszyć miliony? Jak zjednoczyć wierzących i niewierzących pod tymi samymi uniwersalnymi wartościami? Cóż.. trzeba… Przeczytajcie!

 

 

Żołnierz musi zabijać!

Każdy z Was kojarzy treść 10 przykazań. Jednym z przykazań jest: nie zabijaj – zasada uniwersalna, niezależnie od tego, czy jesteśmy wierzący. Jednak historia świata pokazuje ile straszliwych krzywd i wojen wyrządzili ludzie. Mówi się, że wojna obronna jest usprawiedliwiona. Ofiary tej wojny żołnierze i cywile, bronią swoich bliskich, kultury, dobytku i wartości w, które wierzą, czasem posuwając się do zabicia w imię obrony. Słyszeliście o pojęciu: dysonansu poznawczego?

Dysonans poznawczy – Stan nieprzyjemnego napięcia, jakie powstaje wskutek wykrycia rozbieżności między różnymi własnymi przekonaniami albo między przekonaniami a własnym zachowaniem (Festinger, 1957).

Jak radzi sobie chrześcijanin – żołnierz? Czy może walczyć nie używając broni? Pismo Święte powtarza: zło dobrem zwyciężaj. Czy na wojnie jest miejsce dla żołnierza, który nie chce zabijać? Odpowiedź wydawałaby się prosta: oczywiście, że nie! Żołnierze to ludzie, którzy bronią i walczą o wartości, które wyznaje ich społeczeństwo. Jeśli ktoś odmawia walki, ten jest tchórzem… A co jeśli…

 

Sklejaj świat i tchnij w niego dobro!

W pracy zawodowej tak jak w wojsku obowiązuje hierarchia i struktura. Od przestrzegania reguł zależy porządek i osiągnięcie wspólnego celu. Wyobrażacie sobie, żeby w wojsku szeregowy stał się liderem, który prowadzi żołnierzy do zwycięstwa, przy świadomym przyzwoleniu przywódców – dowódców? Mel Gibson opowiedział prawdziwą historię o takim wydarzeniu. 

Trwa II wojna światowa. Po ataku na Pearl Harbour Desmond Doss z Lynchburg w stanie Wirginia postanawia wstąpić do wojska, aby nieść pomoc i być sanitariuszem. Jest głęboko wierzącym adwentystą dnia siódmego, który odmawia używania broni. Doświadcza szykan i niezrozumienia, koledzy, jak i dowódcy traktują go jak tchórza. Po wielu trudnościach, w tym procesie przed sądem wojskowym, udaje mu się osiągnąć cel –  zostaje sanitariuszem. Trafia w sam środek piekła – na Okinawę. Znajdująca się tam skarpa Maeda była punktem zapalnym niezwykle krwawej bitwy w amerykańskiej kampanii na Pacyfiku. Miejscem istotnym dla całego konfliktu z Japończykami – narodem walecznym oraz nieustępliwym. Właśnie tam szeregowy Doss samotnie ratuje 75 rannych kolegów, pomagając nawet rannym Japończykom! Mocno uderza jego pokora i wytrwałość w to, co wierzy. Za każdym razem prosi Boga, aby ten pomógł mu uratować jeszcze jednego człowieka. Na jego bohaterstwo z niedowierzaniem patrzą jego koledzy oraz jego dowódcy. Zdają sobie sprawę, że gdy następnego dnia będą musieli znów spróbować zdobyć to piekielne miejsce, to nie będą mieć w sobie tyle siły i motywacji. Tylko szeregowy Doss swoją postawą: niezłomność, odwaga, wiara w to, co robi i tym czego dokonał, może ich poprowadzić. To on staje się liderem.

 (źródło: YouTube, kanał Lionsgate Movie)

 

źródło: wikipedia, domena publiczna

Gdy inni zarządzają Ty prowadź ludzi

Na zdjęciu obok widnieje uśmiecha się wspomniany lider, bohater: szeregowy, sanitariusz Desmond Doss. Otrzymał jako pierwsza osoba odmawiająca walki i noszenia broni, Medal Honoru w historii Stanów Zjednoczonych. Zachęcam, abyście poszukali więcej informacji o nim. W tym miejscu powinnam postawić kropkę. Jeśli obejrzycie film Mela Gibsona dokładnie zrozumiecie, że lider to nie jest ten, kto zajmuje stanowisko, a ten, który idzie pierwszy i za którym pójdą wszyscy. To jego determinacja, wiarygodność w tym, co mówi i czyni oraz poświecenie się dla grupy prowadzi do tego, że jesteśmy w stanie mu zaufać i dokonać wielkich rzeczy.